Aparatowe historie #2 Co nam wolno?

Oto kolejna część aparatowych historii. W dzisiejszym poście chciałabym wyjaśnić jedną z ważniejszych spraw związanych z noszeniem aparatu ortodontycznego - jedzenia. Bo jeść musi każdy. A co do tego co wolno jeść z aparatem, a czego nie wolno narosło wiele mitów.
Czy rzeczywiście do końca kuracji musimy bazować na papkach i jogurcikach? Czy po coli odpadają zamki?
Postaram się odpowiedzieć na te pytania.
Po pierwsze na początku stosowania aparatu rzeczywiście ból i dyskomfort może zniechęcić do jedzenia czegokolwiek. Nasza szczęka jeszcze nie jest przyzwyczajona do nowej " sytuacji" i mogą powstać uciążliwe pęcherze i otarcia. Wtedy rzeczywiście bardzo przydatne będą posiłki w formie papek, koktajli i zup, które nie będą wymagały pogryzienia. Szczególnie polecam zupy kremy, owsiankę, ryby dania z kasz i pulpety. Kiedy pierwsze bóle miną do diety można stopniowo dodawać nieco twardsze rzeczy, takie jak pomidory, pokrojone w kostkę nieco twardsze owoce. Należy ciągle obserwować zamki i sprawdzać jak zmiany diety na nie wpływają. Jeśli jakiś zamek odpadnie nie panikujcie, dentysta na następnej wizycie go przyklei ( oczywiście za opłatą) .
Z czasem przestaniemy wogule czuć aparat na zębach i bedziemy mogli jeść w miarę normalnie, ale radzilabym na czas leczenia unikać ciągnących, zalepiajacych produktów jak krówki czy guma do żucia. Warto również pożegnać się z żelkami i twardymi orzechami. Chyba idealny uśmiech jest ważniejszy niż jakieś cukierki prawda?
Wiele osób obawia się również napoi gazowanych typu cola. W internecie chodz dziwne teorie na ich temat ( odklejaj zamki, aparat rdzewieje itp.). Ja radziłabym ich unikać, ale nie ze względu na aparat, ale zdrowie naszych zębów ( i nas samych przy okazji). Faktem jest, że gdy nosimy aparat jesteśmy bardziej narażeni na próchnicę niż bez. Często zdarza się, że nie domyjemy dobrze aparatu i resztki jedzenia ukryte za zamkami musza "zostać z nami na dłużej ", co prowadzi do próchnicy. Jeżeli dodatkowo pędziemy popijać słodkie napoje - źródło cukru to próchnica malowana! Więc radziłabym ograniczać nie tylko colę, ale również inne słodkości i nie tylko ( bo wbrew pozorom szkodliwy cukier jest nie tylko w słodkich rzeczach!)
Sama muszę się przyznać że na początku ciągle łamałam zamki. Byle pomidor czy chleb i już do dentysty. Byłam w takiej desperacji, że większość moich posiłków przyjmowałam w formie płynnych papek i zup. Teraz na szczęście mi się to nie zdarza, nawet jedząc orzechy czy ogórki. Wszystko jest jak widać kwestią przyzwyczajenia no i wykonania aparatu. Mam nadzieję, że wam pomogłam.
Pozdrawiam i życzę udanej drogi do perfekcyjnego uśmiechu!

Komentarze

Popularne posty